Spóźnione ale szczere:
Szczęśliwego Nowego Roku 2012:-)
My ostatnio byliśmy trochę zarobieni. 
Końcówka roku dała nam w kość, ale wychodzimy na prostą. Większość spraw została zamknięta z końcem 2011, jak się okazało, szczęśliwie (Alek nie ma jednak mukowiscydozy:-)) a część pewnie zamknie się z końcem stycznia. Zapewne pojawią się nowe, ale póki co jest światlo w tunelu. I nie jest to światło nadjeżdżającego pociągu:-)